Większość z nas, zna słowa piosenki ,,Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dać o bagaż, nie dbać o bilet...."
Nie tym razem klasa 8a - pod czujnym okiem Państwa Agnieszki i Piotra Tarkowskich - dokładnie wiedziała, dokąd zmierza, choć droga do celu była prawdziwą, logistyczną przygodą.
Za nami pierwszy dzień trzydniowej wycieczki, który udowodnił, że dla naszych ósmoklasistów nie ma rzeczy niemożliwych!
Wyprawa zaczęła się od samego rana, a lista środków lokomocji, które zaliczyli, mogłaby posłużyć za scenariusz programu podróżniczego. Jechali pociągiem, następnie autobusem miejski, aż w końcu... na drugą stronę brzegu przetransportował ich prom! Ta wieloetapowa trasa dostarczyła mnóstwo frajdy i pozwoliła poczuć prawdziwy klimat nadmorskiej wyprawy.
Zmęczeni, ale niezwykle szczęśliwi, dotarli do bazy noclegowej – Ośrodka „Oskar” w Mikoszewie. Po szybkim rozpakowaniu walizek i zjedzeniu regeneracyjnego obiadu, ruszyli dalej w teren.
Głównym punktem popołudnia był pieszy spacer do wyjątkowego miejsca na mapie Polski – ujścia Wisły do Morza Bałtyckiego. Szum fal, piękna przyroda i przestrzeń wokół nich sprawiły, że od razu zapomnieli o trudach podróży i ostatnim stresie egzaminacyjnym.
Wieczorny klasyk, czyli integracja przy ogniu, bowiem po powrocie i smacznej kolacji przyszedł czas na to, co na wycieczkach najlepsze – wspólne ognisko. Rozmowy, śmiechy i pieczenie kiełbasek były idealnym zwieńczeniem tego intensywnego dnia.
Teraz czas na ciszę nocną i zasłużoną regenerację. Jutro czeka kolejny dzień pełen wyzwań i nowych miejsc do odkrycia, bo z Panem Piotrem nie ma nudy, a licznik kroków kręci się jak szalony.
Trzymajcie kciuki za pogodę i dobre humory – klasa 8a dopiero się rozkręca!