W dniach 24-28 kwietnia uczniowie klas: 2c, 2e, 3b, 3c i 3d pod opieką wychowawców i pani pedagog wyjechali na zieloną szkołę do Polańczyka – uzdrowiskowego miasteczka w Bieszczadach. Podróż rozpoczęła się od zwiedzania zabytków miasta „ojca Mateusza” – Sandomierza oraz czternasto- i piętnastowiecznych piwnic, w których kupcy sandomierscy składowali towary handlowe.
Drugi dzień to przeprawa górskimi potokami w celu odnalezienia starej łemkowskiej wsi – Bereżnicy Niżnej, spalonej po wojnie. Z pewnością ta część wyjazdu na długo zapisze się w pamięci wycieczkowiczów. Uczniowie nie tylko sprawdzili umiejętność odczytywania mapy, ale też pracy w grupie. Popołudniowa wyprawa samochodami terenowymi na bieszczadzkie bezdroża była chwilą wytchnienia po kilkugodzinnym marszu.
Środę turyści spędzili na Połoninie Wetlińskiej. Podążali zaśnieżonym szlakiem na Małą Rawkę, by podziwiać piękne górskie krajobrazy i odwiedzić słynne niegdyś schronisko- Chatkę Puchatka. Następnie odwiedzili tereny dawnej wsi Smolnik, w której ocalała jedynie drewniana cerkiew greckokatolicka z 1791 r.
Kolejną atrakcją był spacer koroną największej wodnej zapory w Polsce. Z Soliny uczniowie wyruszyli do malowniczej miejscowości Bóbrka, gdzie u podnóży góry Koziniec znajduje się wielki kamieniołom. Z jego szczytu rozpościerał się zapierający dech w piersiach widok na Jezioro Solińskie oraz Myczkowieckie.
W drodze powrotnej jedna z grup zwiedzała lubelską starówkę i klasztor dominikanów, druga zaś Państwowe Muzeum na Majdanku. Młodzież poznała historię niemieckiego obozu koncentracyjnego i jego więźniów.
Hotel Skalny, w którym uczniowie byli zakwaterowani, zapewnił liczne atrakcje: jazda segwayem, ścianka wspinaczkowa, kręgle, basen, ognisko. Odważni mogli nawet wydoić krowę.
Wyjazd z pewnością zintegrował grupę i pozwolił choć na chwilę zapomnieć o szkolnych obowiązkach.