Gdy sobota pięknym słońcem wita,
klasa 8a staje się mniej skryta.
Wszyscy na rowerach, błyszczą kaski całe,
z plecakami gotowi na chwile wspaniałe.
Pan Piotr, wychowawca, pełen werwy,
z nimi wyrusza, planując chwile na przerwy.
Lecz tym razem nie są tylko dzieci,
bo rodziców dwójka wesoło też kręci!
Ścieżka leśna wabi, zieleń dookoła,
wiatr przyjaźnie szumi, wolność wszystkich woła.
Przez leśne ostępy, gdzie sosna pachnie żywicą,
przemierzają szlaki z uśmiechniętą, jasną licą.
Promień słońca złoty, co przez liście się przebija,
dodaje sił, nikt się wcale nie obija.
Słychać śmiech i żarty, rozmowy wesołe,
integracja w pełni, jak w prawdziwej szkole.
Oceny i sprawdziany dziś poszły w zapomnienie,
bo ważniejsze jest wspólne, miłe zamyślenie.
Jak się lubią, wspierają, wiedzą to dokładnie,
że przyjaźni najbardziej się pragnie.
Postój na polanie, kanapki i woda,
każda wspólna chwila to wielka, cenna zgoda.
Choć w nogach już czują przejechane mile,
to pamięć o tej wycieczce zostanie na chwilę...
Na dłużej niż chwilę! Bo gdy wiatr szumi w szczycie,
tak budują klasowe, piękne, wspólne życie.
Tak najkrócej można opisać sobotni dzień klasy 8a wraz z wychowawcą przy wsparciu rodziców spędzony na wspólnej wyprawie rowerowej.